Kredens „Beverly” projektu Ettore Sottsassa z 1981 roku to charakterystyczny przykład postmodernistycznej awangardy lat 80., stworzony w samym sercu estetyki Memphis. Konstrukcja opiera się na solidnym korpusie z drewna, wykończonym matowym laminatem w odcieniu jasnego beżu. Fronty drzwi wzbogacono o zielony, wzorzysty laminat z żółtawymi akcentami, którego tekstura przywodzi na myśl reptilianą skórę. Blat zdobi asymetryczna bryła z jasnego drewna burlowego, jej powierzchnia delikatnie połyskuje, ujawniając nieregularny rysunek słojów. Całość dopełniają kontrastujące, geometryczne platformy: czarna, błyszcząca po prawej i niższa, zielona od strony lewej, pod która dla równowagi wprowadzono czerwony, cylindryczny element. Powyżej całą kompozycję wieńczy wygięty pałąk z polerowanego metalu pełniący rolę uchwytu na pojedynczą, odsłoniętą żarówkę z małą, białą oprawką – subtelny ukłon w stronę industrialnego detalu. Łączenia są czyste i precyzyjne, proporcje śmiało operują zestawieniem prostych płaszczyzn i wibrujących barw. Kredens zachowany jest w bardzo dobrym, odrestaurowanym stanie; powierzchnie są świeże i zadbane, detale projektowe kompletne, a oznaki wcześniejszego użytkowania minimalne.
Ten mebel zdaje się opowiadać o dekadzie, w której design odrzucił sztywne kanony modernizmu na rzecz swobody formy, dowcipu i figury. „Beverly” zderza harmonię postmodernistycznych brył z wyraźnie uproszczoną kolorystyką lat 80. – beże i zielenie spotykają się tu z ostrymi akcentami żółci, czerwieni i połyskiem metalu. Każdy detal układa się w rodzaj artystycznej narracji, w której faktura laminatu i naturalne drewno dialogują z industrialną stalą i ekspresją koloru. Ten kredens nie dąży do tła – celebruje własny indywidualizm i ironiczne poczucie humoru, będąc manifestem czasu, w którym reguły stały się punktem wyjścia do zabawy konwencją.
Można zestawić „Beverly” z minimalistyczną sofą w neutralnych odcieniach, pozwalając meblowi grać rolę artystycznego centrum salonu. Dobrze sprawdzi się w przestrzeniach czerpiących inspirację z nurtu Memphis lub eklektycznych, kolekcjonerskich wnętrzach, gdzie zestawienie go z rzeźbiarskimi lampami, geometrycznymi dywanami czy plakatami z lat 80. podkreśli jego historyczne korzenie. Warte rozważenia jest połączenie z surowym betonem lub bielą ścian, pozwalając kontrastującym modułom i energetycznej kolorystyce wybrzmieć w pełni. W towarzystwie prostych form dekoracyjnych i niewielkiej kompozycji roślinnej kredens zyskuje szansę wystąpienia w roli galerii własnego projektu.
Brak dodatkowych danych technicznych ani wskazówek dotyczących pielęgnacji w opisie producenta.