Rozkładany stolik kawowy, brązowy, teak, proj. J. Andersen, CFC Silkeborg, lata 60.
11 600 PLN
unikat
O PRODUKCIEID 19640
Rozkładany stolik kawowy projektu Johannesa Andersena dla CFC Silkeborg z lat 60. stanowi kanoniczny przykład duńskiego modernizmu, skupionego na przejrzystości formy i doskonałości rzemiosła. Konstrukcja blatu oraz nóg wykonana jest z teaku w ciepłym, średniobrązowym odcieniu z delikatnie rudawymi przebłyskami; powierzchnię zdobi wyeksponowany rysunek słojów drewna, wyczuwalny pod palcami i spójny na całej długości. Wyraźne cechy skandynawskiego designu to smukłe, lekko zwężane nogi i płynne, organiczne zaokrąglenia na łączeniach z blatem, podkreślające kunszt stolarski. Geometryczna prostota stołu została złagodzona subtelnym frezowaniem krawędzi oraz narożników. Funkcjonalność zapewnia rozkładany blat, umożliwiający płynne zwiększenie powierzchni użytkowej bez narzucających się mechanizmów – w całości pozostających integralnymi z formą mebla. Brak zbędnych dekoracji czy intarsji pozwala materiałowi grać główną rolę. Stan zachowania: dobry, z drobnymi śladami użytkowania typowymi dla lat 60., jak lekkie przetarcia i delikatne rysy niewpływające na ogólną strukturę i oryginalny charakter.
W tym modelu pobrzmiewa cicha opowieść o duńskiej sztuce projektowania, gdzie „mniej” naprawdę znaczy „więcej”. Stół mógłby opowiadać o latach, w których teak uznawano za synonim luksusu i domowego ciepła; o czasach, gdy w salonach północnej Europy liczyła się wygoda, otwarta przestrzeń i harmonia proporcji. Gładka tafla blatu przywołuje obraz wieczornego spotkania przy kawie, a mistrzowsko wyprofilowane narożniki mówią o dbałości, by forma zawsze służyła funkcji. Ma w sobie spokój, który przynosi skandynawskie światło – zawsze współczujące, nigdy nachalne.
Stolik kawowy Andersena najlepiej odnalazłby się w przestrzeni utrzymanej w stylu modernistycznym lub nordic mid-century, gdzie drewno i światło mają równe prawa. Można go zestawić z tapicerowanymi fotelami w jasnych barwach lub sofalą z geometryczną podstawą, by uzyskać efekt autentycznego skandynawskiego salonu. Dobrze sprawdzi się z minimalistycznymi lampami o subtelnym mosiężnym detalu albo z ceramiką w naturalnych tonach, wyeksponowaną na powierzchni blatu. W nowoczesnych, jasnych wnętrzach jego rozkładana funkcja pozwala dynamicznie kształtować aranżację codziennych spotkań, przy pozostawieniu dyskretnego uroku lat 60.