Stolik kawowy, brązowy granit, drewno czarne, mosiądz, szkło lustrzane, Belgia, lata 80.
7 220 PLN
8 493 PLN
-15%
Do -50% na prawie wszystko - kto pierwszy, ten design. Pozostało 4 dni do zakończenia
unikat
O PRODUKCIEID 27570
Stolik kawowy z ukrytym barkiem, wyprodukowany w Belgii w latach 80., prezentuje formę mocno osadzoną w estetyce późnego modernizmu i nurtu art deco revival. Blat wykonano z polerowanego granitu w brązowo-szarym tonie z delikatnym użyleniem, oprawionego w połyskującą, czarną, lakierowaną ramę drewnianą. Pośrodku znajduje się kwadratowy panel z czarnym pokrętłem, otoczony cienką, mosiężną listwą – to subtelny dostęp do sprytnie ukrytego barku. Podstawa stołu zbudowana jest z lustrzanych paneli szklanych, które odbijają otoczenie i podkreślają wrażenie przestronności, a całość wieńczy mosiężna listwa przy podstawie. Materiały: granit, drewno lakierowane, mosiądz, szkło lustrzane. Proporcje są zdecydowane i geometryczne – 130 cm szerokości, 80 cm głębokości, 47 cm wysokości. Mechanizm barku obsługiwany jest poprzez pokrętło. Stan zachowania: doskonały, bez śladów użytkowania, uszkodzeń czy renowacji. W tym meblu można usłyszeć głos dekady, w której luksus miał wymiar nie tylko wizualny, ale i funkcjonalny. Granitowy blat jest jak chłodna tafla, gotowa na popołudniową rozmowę, a lustrzana baza odbija światło wnętrza, nadając całości sceniczny charakter. Subtelna, mosiężna linia wokół uchwytu przywodzi na myśl epokę, gdy detale decydowały o prestiżu, a ukryty barek – o sekrecie spotkań towarzyskich. Stolik zdaje się szeptać o czasach, gdy domowe przyjęcia były celebracją formy i nastroju. Można zestawić go z sofą o prostych liniach, fotelami z lat 80. lub minimalistyczną kanapą w neutralnej tapicerce, by wydobyć kontrast materiałów. Dobrze sprawdzi się w salonie z akcentami lustrzanych lub mosiężnych dekoracji, a także w aranżacjach mid-century modern czy inspirowanych art deco. Warto połączyć go z geometrycznym dywanem, niskimi lampami stołowymi i szklanymi dodatkami – wtedy stolik stanie się centralnym punktem domowej scenografii, nie tracąc nic ze swojego dyskretnego luksusu.