Stolik kawowy, trawertyn beżowy, proj. W. Ballez, Belgia, lata 70.
6 047 PLN
7 114 PLN
-15%
Do -50% na prawie wszystko - kto pierwszy, ten design. Pozostało 4 dni do zakończenia
unikat
O PRODUKCIEID 27192
Stolik kawowy zaprojektowany przez Willy’ego Balleza w latach 70. to przykład architektonicznego podejścia do formy, charakterystycznego dla belgijskiego wzornictwa tamtego okresu. Konstrukcja opiera się na masywnej bazie z trawertynu o jasnobeżowym odcieniu, z widocznym naturalnym użyleniem i subtelnymi różnicami kolorystycznymi, co nadaje całości organiczny wyraz. Blat wykonano z grubego, przezroczystego szkła o polerowanych, prostych krawędziach, dzięki czemu uzyskano wyraźny kontrast wobec rzeźbiarskiej, teksturowanej podstawy. Geometryczna kompozycja kilku bloków kamienia przywołuje inspiracje brutalizmem i modernizmem końca XX wieku. Proporcje stolika – niskie i szerokie (130 × 70 cm, wys. 36 cm) – wzmacniają jego obecność w przestrzeni i podkreślają monumentalny charakter. Widoczna staranność wykonania przejawia się w precyzyjnym dopasowaniu kamiennych elementów oraz bezszwowych łączeniach. Całość prezentuje się w bardzo dobrym stanie vintage, występują jedynie minimalne, naturalne ślady użytkowania na kamieniu i szkle. Ten mebel mówi głosem epoki, w której naturalne materiały spotykały się z surową geometrią: trawertynowe bloki przywołują wrażenie solidności, a ich matowa faktura gra światłem, podkreślając harmonie i niuanse koloru. To stolik, który opowiada historię lat 70. – czasów, gdy wnętrza zyskiwały na sile wyrazu poprzez śmiałe, rzeźbiarskie formy i kontrasty między gładkim szkłem a szorstkim kamieniem. Jego obecność wnosi do wnętrza spokojny rytm, naturalność i odrobinę monumentalności, ale bez przesadnej ostentacji – to raczej powściągliwa elegancja, która pozwala materiałom „mówić” same za siebie. Stolik kawowy Willy’ego Balleza może znaleźć swoje miejsce we wnętrzach o charakterze modernistycznym, brutalistycznym lub eklektycznym. Warto zestawić go z sofą o prostych liniach, tekstyliami w neutralnych kolorach lub z pojedynczymi akcentami w głębokich tonacjach. Dobrze współgra z metalowymi lampami o geometrycznych formach, a także z roślinnością w surowych donicach, która podkreśli naturalny charakter trawertynu. Można wykorzystać go jako centralny punkt salonu, otoczyć minimalistycznymi dodatkami lub postawić na kontrast, łącząc z miękkimi tkaninami i vintage’owymi dekoracjami.