Tacka na wizytówki Neoklasycyzm, marmur bordowy, brąz, Niemcy, XIX w.
980 PLN
unikat
O PRODUKCIEID 8105
Tacka na wizytówki z puttem to przykład dziewiętnastowiecznego rzemiosła dekoracyjnego z Niemiec, osadzonego w nurcie neoklasycyzmu. Podstawę stanowi okrągła płyta z marmuru o ciepłej, rdzawo-czerwonej barwie z beżowymi i kremowymi żyłkami, wykończona na wysoki połysk. Na jej powierzchni znajdują się dwa płytkie wgłębienia, przeznaczone na wizytówki lub drobne przedmioty. Centralnym punktem kompozycji jest brązowa figura putta – dziecięcego aniołka – ujęta w dynamicznej, swobodnej pozie: leżący chłopiec z uniesionymi nogami i dłońmi obejmującymi stopy. Brąz pokryty jest złocistą patyną z subtelnymi oznakami wieku: lokalnym przyciemnieniem i delikatnym przetarciem powierzchni. Przedmiot łączy funkcję użytkową z dekoracyjnością, a wysoka jakość modelunku i płynność połączenia materiałów świadczą o kunszcie epoki. Taca zachowana jest w dobrym stanie – widoczne są dwa wgłębienia w marmurze oraz drobne ślady użytkowania typowe dla antyków tej klasy.Forma tej tacki przypomina o estetyce XIX wieku, kiedy motywy antyczne powracały w nowej, intymnej odsłonie. Putto, utrwalone w brązie, wydaje się przemawiać figlarnym gestem, przywołując atmosferę salonów, gdzie sztuka i codzienność spotykały się w drobnych przedmiotach. Złocista patyna dodaje jej głębi, a miękkie światło podkreśla łagodne linie marmuru i subtelne rysy dziecięcej sylwetki. To opowieść o pragnieniu piękna w codziennym otoczeniu, gdzie każdy detal niesie ślad czasu.Tacka na wizytówki może znaleźć swoje miejsce na konsoli w holu lub na biurku w klasycznie urządzonym salonie. Można ją zestawić z marmurową lampą, a także z innymi drobnymi przedmiotami z brązu lub ceramiki, by zaakcentować jej neoklasyczną genezę. Dobrze sprawdzi się w otoczeniu ciepłego drewna, aksamitnych tkanin i historycznych grafik, podkreślając dialog między dawnymi a współczesnymi detalami. W eklektycznych wnętrzach kolekcjonerskich warto połączyć ją z przedmiotami z różnych epok – stanie się wtedy punktem, w którym spotykają się różne narracje.