Duży wazon ceramiczny z Belgii z lat 60. to przykład rzemiosła charakterystycznego dla estetyki mid-century modern. Korpus o owalnej, lekko gruszkowatej formie uzupełnia wąska, cylindryczna szyjka zwieńczona subtelnie rozchylonym rantem. Całość pokrywa turkusowo-zielone, błyszczące szkliwo o średnim nasyceniu, które nadaje naczyniu wyrazisty, chłodny ton. Powierzchnię zdobi misterny, wypukły wzór reliefowy, przypominający abstrakcyjne motywy roślinne lub organiczne, miejscami odsłaniający beżową ceramikę i tworzący dynamiczny kontrast faktur. Spód wazonu pozostaje nieszkliwiony, eksponując naturalny materiał. Naczynie jest sygnowane i, jak sugerują delikatne nieregularności w reliefie i szkliwie, wykonane ręcznie. Wazon zachowany w bardzo dobrym stanie – brak widocznych uszkodzeń, odprysków czy śladów napraw. Forma i kolorystyka tego wazonu przywołują głos lat 60., kiedy to belgijskie pracownie ceramiczne sięgały po organiczne linie i wyraziste szkliwa, by nadać codziennym przedmiotom świeżość i nowoczesną energię. Błyszcząca, niemal szklana powierzchnia odbija światło, a reliefowa dekoracja przywodzi na myśl pulsujące życie natury, jakby sama ceramika chciała opowiedzieć historię o ruchu i strukturze. Wazon zdaje się szeptać o czasach, gdy artystyczne eksperymenty splatały się z funkcjonalnością, tworząc przedmioty gotowe na nowe, otwarte przestrzenie powojennych wnętrz. W salonie taki wazon można wyeksponować na niskiej komodzie z jasnego drewna lub konsoli w stylu lat 60., gdzie turkusowa barwa podkreśli świeżość aranżacji. Warto zestawić go z innymi naczyniami o matowej powierzchni lub minimalistyczną ceramiką, by zaakcentować kontrast faktur. Dobrze sprawdzi się również solo – z pojedynczą gałązką lub bez dodatków, jako rzeźbiarski akcent w przestrzeni. Wnętrza utrzymane w duchu mid-century modern, eklektyczne salony czy kolekcjonerskie gabinety to naturalne otoczenie dla tego typu przedmiotu.