Stolik boczny Ludwik XVI, złoty, drewno złocone, marmur, Francja, początek XX w.
4 500 PLN
unikat
O PRODUKCIEID 5377
Francuski stolik z około 1900 roku to przykład dekoracyjnego rzemiosła z przełomu XIX i XX wieku, utrzymany w stylu Ludwika XVI. Konstrukcję stanowi rama i nogi z drewna pokrytego ciepłym, satynowym złoceniem, zwieńczone prostokątnym blatem z różowo-brązowego marmuru o wyrazistym, naturalnym użyleniu. Toczone i żłobione nogi wzbogacono detalami w postaci girland kwiatowych i wstęg, rozety oraz liście akantu zdobią narożniki i łączenia, a dolny łącznik uwydatnia perełkowanie. Powierzchnia drewna jest gładka, z wyraźnym połyskiem złocenia, marmur natomiast polerowany i błyszczący. Stolik zachowany w bardzo dobrym stanie, z minimalnymi śladami użytkowania i oryginalnym wykończeniem, bez widocznych uszkodzeń czy śladów renowacji. W tym stoliku odczytać można głos belle époque: formy mówią o tęsknocie za klasycznym porządkiem, a staranne zdobienia przywołują atmosferę paryskich salonów i dyskretną wytworność przełomu stuleci. Złocone powierzchnie odbijają światło z delikatnym połyskiem, marmur – chłodny i gładki – kontrastuje z miękkością rzeźbionych girland. Każdy detal, od perełkowania po akantowe liście, opowiada o czasach, gdy rzemieślnik dążył do harmonii między funkcją a sztuką. Stolik można zestawić z tapicerowanym fotelem w stylu klasycznym lub sofalą o prostych liniach, by zbalansować dekoracyjność mebla. Dobrze sprawdzi się jako boczny akcent w salonie urządzonym w duchu eklektycznym lub historyzującym, obok lampy z kryształowym kloszem czy porcelanowej wazy. Warto połączyć go z jasnym dywanem i neutralną paletą ścian, by złoto i marmur mogły grać główną rolę; subtelne detale brązu lub pastelowych tkanin podkreślą jego secesyjny rodowód. Wymiary: wysokość 71 cm, szerokość 51 cm, głębokość 38 cm. Materiały: drewno pokryte złoceniem, marmur. Powierzchnia stołu jest odporna na codzienne użytkowanie; marmur zaleca się czyścić wilgotną, miękką ściereczką bez użycia środków ściernych, a złocone drewno – delikatnie, by nie naruszyć oryginalnego wykończenia.